Kary dla ekologicznych piratów
Temat tygodnia [2007-02-12]
W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska przedstawiła propozycję bardziej restrykcyjnych zmian w unijnych przepisach dotyczących karania za zanieczyszczanie środowiska, tak, aby w całej UE wprowadzić jednolite ostre sankcje karne (wieloletnie więzienie i milionowe grzywny) za najcięższe przypadki zanieczyszczenia środowiska. W tym samym czasie wojewoda podlaski zezwolił na budowę obwodnicy Augustowa przez unikalną przyrodniczo dolinę Rospudy.
UE ostrzegała, że budowa obwodnicy przez tereny rezerwatu będzie niezgodna z prawem unijnym i już zapowiedziała zastosowanie przyspieszonych procedur karnych przeciwko Polsce.
Mimo iż bycie ekologicznym wiąże się często z dodatkowymi wysokimi kosztami, rzadko który z największych światowych koncernów decyduje się na podjęcie działań, które mogłyby naruszyć jego wizerunek jako "firmy ekologicznej". Takie działanie nie wynika wyłącznie ze strachu przed demonstracjami organizacji ekologicznych i możliwymi sankcjami karnymi ze strony państwa, ale przede wszystkim z obawy przed utratą klientów, którzy w razie "ekologicznej wpadki" mogliby zacząć używać produktów konkurencji. Wizerunek firmy przyjaznej środowisku naturalnemu w dobie coraz większej świadomości ekologicznej konsumentów stanowi obecnie istotne źródło budowy przewag konkurencyjnych.
- Czy państwo może odnosić wymierne korzyści z bycia bardziej ekologicznym?
- Jak bardzo koszty ochrony środowiska mogą ograniczyć rozwój gospodarczy? Czy w związku z tym powinniśmy słuchać ekologów?
- Czy państwa najbardziej zapóźnione gospodarczo w stosunku do średniej UE na etapie dogadania powinny rezygnować ze zrównoważonego rozwoju na rzecz rozwoju umożliwiającego jak najszybsze zmniejszenie różnic?
