Mniejsze podatki w 2009 r.
W 2009 r. polskich podatników czeka obniżka podatku PIT. Zamiast dotychczasowych trzech stawek: 19%, 30%, 40% będą obowiązywać tylko dwie: 18% i 32%. Na zmianach skorzystają wszyscy podatnicy, lecz w różnym stopniu.
Podatnicy, którzy w 2008 r. zapłacą podatki wg stawek 19% i 30% zostaną zaklasyfikowani do jednego progu podatkowego ze stawką 18%. Podatnicy najlepiej zarabiający, czyli ci, którzy za ten rok zapłacą podatki w wysokości 40%, od 2009 r. będą rozliczać się z urzędem skarbowym na bazie stawki 32%. Szczegółowe porównanie prezentuje tabela.
| 2008 | 2009 | ||||
| Podstawa opodatkowania | Stawka podatkowa | Podstawa opodatkowania | Stawka podatkowa | ||
|
poniżej 44 900 zł | 19% - 586, 85 zł |
poniżej 85 528 zł | 18% - 586,85 zł | ||
|
powyżej 44 900 zł |
poniżej 85 528 zł | 7 866 zł + 30% od nadwyżki ponad 44 900 zł | |||
|
powyżej 85 528 zł | 20 177 zł + 40% od nadwyżki ponad 85 528zł |
powyżej 85 528 zł | 14 839 zł + 32% od nadwyżki ponad 85 528 zł | ||
Jak widać obniżka obejmie wszystkich, jednak największa grupa podatników, czyli osoby płacące PIT według 19% stawki (stanowią oni aż 95% ogółu), skorzystają na zmianach najmniej (zmniejszenie stawki tylko o 1 pp.). Znacznie większe korzyści odniosą podatnicy płacący do tej pory stawki 30% lub 40%.
Ta sytuacja rodzi dyskusje na temat sprawiedliwości nowego systemu podatkowego.
- Czy obniżka podatków na tych zasadach jest sprawiedliwa?
- Czy taka obniżka może wpłynąć na poziom dochodu narodowego?


Komentarz eksperta
Katedra Teorii Systemu Rynkowego, Szkoła Główna Handlowa
Przyjrzyjmy się najpierw wpływowi zmiany PIT na zagregowaną produkcję. Generalnie rzecz biorąc możemy wyróżnić krótkookresowe i długookresowe efekty obniżki podatków od dochodów osobistych ludności. Efekty krótkookresowe odnoszą się do zmian w zagregowanym popycie. Chodzi o to, iż konsumpcyjne wydatki gospodarstw domowych zależą od dochodu do dyspozycji, czyli tego, który ostatecznie pozostaje po odprowadzeniu wszystkich obciążeń na rzecz budżetu państwa. Siła reakcji wydatków konsumpcyjnych zależy od charakteru zmiany w opodatkowaniu dochodów. Jeśli jest to zmiana nietrwała, np. jednorazowe obniżenie podatków w danym roku i w następnych latach powrót do starej skali podatkowej, to efekt we wzroście rocznych wydatków jest zazwyczaj znikomy. Jeśli jednak zmiana w podatkach jest trwała, tak, jak ma to miejsce w przypadku PIT, to można oczekiwać istotnej reakcji gospodarstw domowych na zmianę ich dochodów do dyspozycji. Zaobserwujemy znaczny wzrost wydatków ich wydatków konsumpcyjnych. Dzięki temu nastąpi ożywienie zagregowanego popytu (czyli popytu dla całej gospodarki). Na to z kolei producenci zareagują wzrostem produkcji. Ma to istotne znaczenie w obecnej sytuacji gospodarki polskiej, gdy w wyniku kryzysu finansowego kurczą się wydatki inwestycyjne, głównie w sektorze budowlanym. Wzrost wydatków konsumpcyjnych może w pewnym stopniu skompensować ten ubytek i powstrzymać nadmierny spadek produkcji.
Drugi kanał ma charakter długookresowy (czyli wymaga dłuższego czasu, aby zaistniał) i jest związany z rynkiem pracy. Zmniejszenie podatków od dochodów zmniejsza tzw. klin podatkowy, czyli rozpiętość między płacą płaconą przez przedsiębiorcę (jest to pełny koszt pracy) a płacą otrzymywaną przez pracownika. Te dwie stawki płac różnią się o kwotę płaconego podatku. Czyli podatek, jak klin wbija się pomiędzy stawkę płac otrzymywana przez pracownika a płaconą przez przedsiębiorcę. Im ten klin jest mniejszy, tym są większe popyt na pracę i podaż pracy. Po prostu dzięki niższym podatkom rośnie otrzymywana przez pracownika płaca, co zachęca ludność do wchodzenia na rynek pracy dzięki czemu rośnie podaż pracy. Więcej dostępnej pracy oznacza powiększenie w długim okresie zdolności wytwórczej gospodarki i ostatecznie dochodzi do wzrostu produkcji.
Zdecydowanie trudniej jest odpowiedzieć na drugie pytanie dotyczące sprawiedliwości. W ekonomii podchodzimy do tego problemu bardzo ostrożnie, gdyż nie mamy precyzyjnych miar sprawiedliwości. Generalnie zwróćmy uwagę, że aktualna obniżka podatku dochodowego poprawia sytuację wszystkich. Nikt zatem nie poprawił swojego dobrobytu obniżając dobrobyt kogoś innego. W tym sensie zatem nie powinno dojść do naruszenia zasad sprawiedliwości. Jednak z drugiej strony na obniżce podatków w różnym stopniu korzystają poszczególne grupy dochodowe. Być może zatem zróżnicowanie obciążeń podatkowych prowadzi do naruszenia sprawiedliwości. Zatem kluczową kwestią jest związek zróżnicowania obciążeń podatkowych ze sprawiedliwością. Jest to jednak oddzielny, ogromny obszar badawczy w ekonomii. Poszukujemy odpowiedzi na pytanie, jakie zróżnicowanie podatków prowadzi do optymalnego dobrobytu społecznego, czyli jest w miarę zgodne z wyobrażeniami o sprawiedliwości społecznej. To jest jednak tak szerokie zagadnienie, iż zasługuje na zupełnie oddzielny komentarz.