Blog

.: piętrowo na drodze :.

Data dodania: 3.06.2016

Zakorkowane ulice i sznury samochodów poruszających się w żółwim tempie, spaliny kłębiące się w powietrzu – szczególnie w centrum, tłok w środkach komunikacji miejskiej – to obrazki znane każdemu mieszkańcowi większej aglomeracji, i to nie tylko w Polsce. Tak naprawdę zanieczyszczenie środowiska,  stale rosnąca liczba mieszkańców, coraz większy obszar gęstej zabudowy i zwyżkująca w postępie niemal geometrycznym ilość aut to największe bolączki współczesnych metropolii. I chociaż urbaniści niemal prześcigają się w pomysłach związanych głównie z przebudową miast (w końcu większość terenów jest już zagospodarowana i zabudowana),  tak  by stały się one bardziej przyjaznym środowiskiem do życia, to jednak zapanowanie nad mobilnością społeczeństwa w aspekcie komunikacyjnym nie jest rzeczą łatwą. Coraz częściej idea odchodzenia od indywidualnego ruchu samochodowego pojawia się w strategicznych dokumentach, akcjach społecznych, programach samorządowych, realizowanych koncepcjach... i niestety - przegrywa ze światem rzeczywistym. Dlatego wszystkie sposoby na poprawienie płynności i komfortu przemieszczania się są mile widziane: czy to budowa nowych linii komunikacji miejskiej, w tym również podziemnych, czy to wprowadzanie ruchu rowerowego, czy też bezkolizyjne arterie komunikacyjne lub wielopoziomowe jezdnie…  Mnie zafascynowało rozwiązanie zaproponowane przez… Chińczyków. Transit Elevated Bus (TEB) to rodzaj platformy z ogromnym prześwitem, z uwagi na to, że przedział pasażerski zlokalizowany jest 2 metry nad jezdnią. Dzięki takiej konstrukcji pod tym nietypowym środkiem lokomocji bez problemu zmieszczą się jadące lub stojące w korku samochody, co oznacza że pojazd będzie poruszał się płynnie nawet wtedy, gdy ulice będą zupełnie zakorkowane. Specjalnie skonstruowane jezdne „szczudła” i wykorzystanie pobocza spowodują, że chiński wynalazek nie zajmie miejsca na jezdni i w miejskim ruchu będzie poruszał się bardzo sprawnie. Wysoki na 4,6 m, o szerokości 7,8 m i długi na 32 m pojazd jednorazowo na pokład zabierze nawet 1,2 tysiąca pasażerów, czyli tyle co kilkadziesiąt tradycyjnych autobusów. Z uwagi na to, że wsiadający i wysiadający skorzystają ze specjalnych wind  wiozących ich z lub na przystanki umieszczone wysoko nad arterią komunikacyjną, podróżowanie będzie i wygodne, i bezpieczne. I choć rozwijana prędkość nie rzuca na kolana – to tylko 60 km/h, to dla miejskiego ruchu jest całkowicie wystarczająca. Podobno pierwsza wersja autobusu jest już w budowie, a jej uliczne testy rozpoczną się jeszcze w tym roku w mieście Qihuangdao na północy Chin. A jak to wszystko działa – możecie zobaczyć tutaj.
(kaga)

Komentarze ():

Partnerzy Olimpiady Przedsiębiorczości